18 INTERNATIONAL MEETING OF 2CV FRIENDS CZECH REPUBLIC 2009
Miejsce, opłaty i daty:
Zlot w Czechach odbędzie się w dniach 27.07-2.08 2009
Zwykle potem organizowany był rajd, o którego szczegółach na pewno dowiemy się na miejscu.
Zlot nie wymaga przedpłaty a zapisać się można w dniu wjazdu, warto jednak do 31 marca
wykupić w przedsprzedaży bilet wstępu dokonując rejestracji http://www.2cv2009.cz/index2_de.htm i przelewu na 75 Euro.
Na zlocie ma być drożej i trzeba będzie odstać pewnie swoje w kolejce .
Baza zlotu pierwotnie miała być położona tuż pod polską granicą w Libercu, została jednak przeniesiona około 100 kilometrów na zachód. Obecna baza Zlotu to "Velebudice u Mostu".
Planowanie podróży powinno się zacząć od znalezienia miasta MOST. Myślę, że reszta będzie oznakowana już na miejscu i trafienie tam nie sprawi trudności. (Velebudice według mapy wydaja się być wręcz dzielnicą Mostu, a nawet jeśli nie są to prawie)
Trasa i podróż:
Najłatwiejszy dojazd z Warszawy do Mostu (według mapy) jest:
krajową ósemką przez Tomaszów Mazowiecki (pozdrawiamy kaczki z Tomaszowa), Piotrków Trybunalski, Wieluń, Kępno (pozdrawiamy kaczki z Kępna), Oleśnicę, Wrocław, potem piątką na Strzegom i trójką na Jelenią Górę, Szklarską Porębę. A potem już czechy: Liberec, Novy Bor, Dećin, Litomerice i Most.
Jest to trasa w sumie najkrótsza a od Wrocławia nie wiedzie głównymi drogami, a przez to jest niezwykle urokliwa i piękna turystycznie.
Oczywiście, można też jechać głównymi, nawet przez Poznań i Niemcy, by dopiero potem odbić w dół do Czech.
Można, ale czy warto?
Droga z Warszawy do Mostu to około 600 kilometrów.
Warto zaplanować trasę tak, żeby być na czas,
bo otwarcie bram nastąpi o godzinie 10.00 a najlepsze miejsca czekać nie będą....
CZECHY:
Jedzenie przy-szosowe jest w popularnych tu gospodach tudzież tańszych restauracjach bardzo korzystne pod warunkiem jednak że się zamówi tzw. danie dnia - bo zupa już kosztuje prawie tyle samo! nie mówiąc o napojach - a wiec wejść zjeść i wyjść... przeważnie dostaniemy kawał mięsa z surówką i kartoflami a często z knedlikami koszt takiego zestawu ok 15 PLN (bez gwarancji).
Na dzień dzisiejszy cena beznzyny w czechach jest w porównywalna jak w Polsce, litr 95 kosztuje około 3.70 PLN
Jak na razie cały czas obowiązuje jeszcze swojska i regionalna Korona - z ciekawostek np. M-bank nie pobiera min. właśnie w Czechach żadnej dodatkowej opłaty za podejmowanie pieniędzy w bankomatach przy pomocy karty debetowej. Porównując kurs w m-banku ew. ofertę innych banków oraz kantorów warto zastanowić się czy kupować w ogóle i wozić gotówkę z sobą. Płatność natomiast karta debetowa kosztuje przeważnie niewielka marże za przewalutowanie!
Kurs Korony na dzień dzisiejszy około 0,16 złotego.
Bezwarunkowo należy wyrobić sobie na kilka tygodni wcześniej ubezpieczenie zdrowotne w NFZ tzw. kartę L111. Dodatkowo warto zaopatrzyć się w Assistance w ruchu zagranicznym- warte polecenia nie kosztuje dużo - chyba max coś 50pln za Miesiąc ew. może taniej na tydzień. Zależy, w jakim Towarzystwie na jakie min. okresy można je wykupić. W cenie w przypadku awarii jest holowanie do najbliższego warsztatu (normalnie jak wiadomo b. droga sprawa szczególnie z autostrady) nawet nocleg do następnego dnia, jeśli naprawa auta nie możliwa do dalszej jazdy itp.
Oczywiście większość 2CV wybierze popularne i sprawdzone koleżeńskie assistance, czyli po prostu części w bagażniku i kilka 2CV w obstawie.
Vineta - trzeba sie zastanowić nad jej kupnem ew. zaplanować trasę unikając dróg płatnych. W Czechach sa to drogi expressowe i autostrady - należy jeszcze sprawdzić jakie jeszcze..
Vinetka prawdopodobnie może się przydać dopiero na rajd, a kosztuje 1 tydzień – 200 koron, 1 miesiąc – 300 koron
Mimo tradycji piwowarskich w Czechach panuje prohibicja za kółkiem – 0,0 promila! Prędkości: autostrady – 130 km/h, w terenie zabudowanym – 50 km/h, poza terenem zabudowanym – 90 km/h
Chyba już wszędzie w nowoczesnej obowiązuje Europie modna kamizelka ostrzegawcza - tu zaleca się jedynie ich stosowanie, warto zabrać tez obowiązkową u nas gaśnicę.
Zlot:
Biwakowanie jak zwykle będzie się na wielkich błoniach lotniska. Organizator zapewnia 20 ha miejsca. Higiena w sympatycznych toy-toyach i mycie w kontenerach ew. w prowizorycznie zbudowanych z kantówki i czarnej folii kabinach prysznicowych na wolnym powietrzu - na większości zlotów była ciepła woda…. jeśli się odpowiednio wcześnie wstawało i nie wyleciała jeszcze cała... względnie w Słowenii np nie było wcale cieplej wody a później i zasłonek z czarnej folii…co jednak w środku lata śródziemnomorskiego nikomu nie przeszkadzało...
Sektory biwakowe i prowizoryczne ulice są wyznaczone. Nie można ich jednak rezerwować i każdy biwakuje gdzie chce. Czasami polskie ekipy zastawiają trochę miejsca samochodami dla potem przyjeżdżających rodaków, z reguły nie da się tak dużo miejsca zając żeby wszyscy byli razem. Doświadczenie uczy jednak ze im wcześniej się przyjedzie to ma się lepsze miejsca.
Z reguły nie ma żadnego problemu z dziećmi! Dla nich od 2-3 rocznika sa codzienne zabawy - myślę ze tak będzie i w Czechach - przynajmniej wzorem ubiegłych zlotów tak być powinno. Na innych zlotach odnotowano uczestnictwo znacznie młodszych dzieci i nie słyszało się nigdy o problemach...
Na zlotach non-stop rozgrywane są rożnego rodzaju konkursy, zawody, wystawy, wieczorna dyskoteka, wieczorki muzyczne tudzież jazzowe popołudnia i inna masa ciekawych zajęć. Tak naprawdę nie da rady się nudzić, ani tez “zaliczyć” wszystkich. Trzeba tylko dobrze pilnować terminów - niestety przy tak dużej liczbie uczestników (a szacuje ze będzie więcej niż 4000 – a już zarejestrowało się 1044 samochody) nie wszystko udaje się na czas albo w ogóle nieraz nie wypali...ale to już rzadkość.
Zlotowe jedzenie: Pzeważnie można grillować na własną rękę, poza tym są zawsze budki fastfoodowe z kiełbaskami hot-dogami nawet nieraz z porządniejszym jedzeniem, no i piwo z beczki! niestety odpowiednio droższe wszystko niż "na zewnątrz".
Codziennie rano do ok 12 jest pchli targ - również targ warzywny i Przyjeżdża prawdziwy piekarz,
Najważniejszy jest naturalnie targ z częściami do kaczek! i…obowiązkowy! Można będzie kupić praktycznie wszystko do wszystkich roczników nowe i używane - oczywiście okazje i najbardziej chodliwe części rozprzedane sa juz na początku, z drugiej strony jakiś niechodliwy szrott mozna zdobyć za bezcen ostatniego dnia...
Rajd.
Rajdy nie są sportowe tylko turystyczne. Często zaprawione atrakcjami typu specjalne pozwolenie wjazdu tam gdzie nigdy nie może wjechać “normalny” samochód...itp
Trasy zwykle napięte, nie zawsze dobrze opisane i często sprawia niemałą trudność nie łamanie przepisów, bo wtedy na miejscu jest się późnym wieczorem, długo po wszystkich gdy piwko już się leje a ognisko ogrzewa. Trudna acz rozsądna rzeczą jest wyjeżdżać w trasę około 8-9 rano…
Uwaga, na stronie czeskiej informacje o rajdzie podane są jak "czeski film" w zakładce "rajd" czesi "straszą" pytaniem retorycznym. "A dlaczegóż nie przybyć na zlot nietypową trasą?" I proponują rajd dookoła europy trasą liczącą 11500 km. Na to oczywiście sie nie piszemy ale po zlocie powinien się odbyć również rajd czeski - tygodniowy i nie tak morderczy, po prostu pokazujący uroki kraju. O szczegółach rajdu będziemy informować.
Naschledano!
Iinformacje pochodzą od stałego bywalca zlotów światowych Mariusza Kozłowskiego.
Dla niezmotywowanych do końca krótki filmik ze światowego zlotu w Orleanie (Przypominamy, że zlot w 2011 organizuje francja